zamosc.tv

Marsz z pochodniami na Pałac

dodano: 11.09.2010

Przemawiam tutaj jako zwykły obywatel. Jako jeden z tych, którzy osobiście ucierpieli w wyniku katastrofy - mówił Jarosław Kaczyński pod Pałacem Prezydenckim do setek ludzi, którzy zebrali się tam w pięć miesięcy po smoleńskiej katastrofie. Jego przemówienie było przerywane brawami i okrzykami "Tu jest Polska!" i "Jarosław, Jarosław, Jarosław!".

PREZES PIS KOLEJNY RAZ WSKAZUJE WINNYCH KATASTROFY

Prezes PiS przed Pałacem mówił też, że zamierza zaskarżyć władze miasta za to, że ustawiły barierki na chodnikach oddzielające ludzi od krzyża znajdującego się pod Pałacem. - Trzeba by policja zajmowała się tym, czym powinna, a nie pełnieniem warty na Krakowskim Przedmieściu - mówił Kaczyński. "Brat zmarłego z wyniku katastrofy prezydenta Lecha Kaczyńskiego powiedział też, że należy zakończyć spór o krzyż i należy to zrobić w porozumieniu z Kościołem i po wysłuchaniu propozycji komitetu budowy pomnika upamiętniającego ofiary tragedii pod Smoleńskiem. Zaapelował też o "oddanie honoru tym, którzy stali pod Pałacem, byli bici i obrażani". - Apeluję do prezydenta Komorowskiego. Ta sprawa musi zakończyć się z honorem - mówił prezes. Na koniec porównał demonstrację do protestów z 1968 i z lat '80, podziękował uczestnikom i poprosił ich, by w spokoju rozeszli się do domów. "Piąty miesiąc mija czy to Polska czy Rosja,, Według służb porządkowych pod Pałacem było ok. 500 osób. Uczestnicy manifestacji odmawiali modlitwy, śpiewali religijne pieśni. Były także transparenty, m.in. z hasłami: "Czekamy na pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej", "Piąty miesiąc mija czy to Polska czy Rosja", "Jaki prezydent, taki patriotyzm"

Oceń news:
Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Podpis / Pseudonim

Treść komentarza

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Prosimy o kulturalną dyskusję. Cały regulamin tutaj.