zamosc.tv

Najpierw dopadł go Morfeusz, a później policjanci

dodano: 01.10.2014

Dość nietypowo dla włamywacza zakończyła się próba „skoku” na jedną z posesji w dzielnicy Dziesiąta. Mężczyzna, niczym członkowie gangu Olsena, pokonał zabezpieczenia okna domu. Wszedł do środka licząc na szybki i łatwy zarobek. Miał plany, których nie zdążył zrealizować. Być może stan nietrzeźwość, być może zmęczenie i późna pora spowodowały, że dopadł go …. Morfeusz. Zaraz po nim na miejscu pojawili się policjanci. 38 latek dokończył sen w policyjnym areszcie.

Do zdarzenia w miniony poniedziałek. Policjanci otrzymali zgłoszenie, z którego wynikało, że ktoś prawdopodobnie usiłuje włamać się do jednego z domów w dzielnicy Dziesiąta. Na miejsce wysłani zostali wywiadowcy. Policjanci zauważyli, że jedno z okien budynku zostało wyważone. Wszystko wskazywał na to, że włamywacz właśnie przez okno wszedł do środka. Pozostało tylko jedno pytanie, czy nadal tam przebywa? Policjanci zastali na miejscu także właścicielkę mieszkania, kobieta twierdziła, że kiedy weszła do środka zastała śpiącego w łóżku nieznajomego mężczyznę. Włamywacz „ śpioch” został namierzony.  Nie próbował ratować się ucieczką, bo otulały go….. objęcia Morfeusza.
38 letni Sławomir M. przebadany został na zawartość alkoholu. Badanie wykazało prawie dwa promile. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Jak się okazało poszukiwany był także przez Sąd Rejonowy Wydział Karny w Lubartowie celem odbycia 15 dni aresztu?

Oceń news:
Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Podpis / Pseudonim

Treść komentarza

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Prosimy o kulturalną dyskusję. Cały regulamin tutaj.