zamosc.tv

"Wystąpi pan z PiS?"

dodano: 16.11.2010

Sfotografowano na ulicy kilka osób i robi się z tego wielką sensację. To przerażające. Przecież nie jest tajemnicą, że znam Elżbietę Jakubiak - mówił w Poranku TOK FM Paweł Kowal, eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości. Po tym, jak "Super Express" opublikował zdjęcia ze spotkania kilku członków PiS z Elżbietą Jakubiak i Joanną Kluzik-Rostkowską pojawiły się spekulacje, że także Kowal może opuścić partię.

Wystąpi pan z PiS? - zaczęła Dominika Wielowieyska, prowadząca Poranek TOK FM. - Nie wydaje mi się, żeby dzisiejszy dzień był dobry do jakichkolwiek deklaracji na temat wewnętrznej sytuacji w PiS - odpowiedział Paweł Kowal, europarlamentarzysta Prawa i Sprawiedliwości. Odniósł się do komentarzy prasowych po zdjęciach ze spotkania niektórych obecnych członków partii z wyrzuconymi niedawno Joanną Kluzik-Rostkowską i Elżbietą Jakubiak, które opublikował "Super Express". - Jest coś przerażającego w tym, że sprawą w Polsce jest to, że sfotografowano na ulicy kilka osób - mówił Kowal. - Przecież nie jest tajemnicą, że znam Elżbietę Jakubiak. Robienie sensacji z tego, że ktoś mnie sfotografował z nią pod parasolem na ulicy Wiejskiej, ułożył te zdjęcia, a potem je opisał, wydaje mi się przekraczać granice tego, na co dorośli ludzie - którzy chcą być traktowani poważnie w polityce - mogą sobie pozwolić. Co zrobię po wyborach samorządowych, to powiem po wyborach samorządowych. Teraz nie będę włączał się w ten spór - dodał. Co z ludźmi Kaczyńskiego? Jarosław Kaczyński zaprzecza spuściźnie Lecha Kaczyńskiego? - dopytywała Wielowieyska podając jako przykład odcięcie się Marka Cichockiego, byłego doradcy Lecha Kaczyńskiego, od polityki prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Przy największej delikatności wobec bliskich trzeba powiedzieć, że tutaj mamy do czynienia z warstwą publiczna spuścizny Lecha Kaczyńskiego. Mówimy o prezydencie, mówimy o człowieku, który wejdzie do historii polski i to należy do narodu. Myślę, że tak będzie, że Lech Kaczyński, jego myśl społeczna, jego myśl o polityce zagranicznej, będą przedmiotem badań już w pewnym oddaleniu od sporów politycznych. Postępowanie poszczególnych osób to kwestia charakteru - stwierdził Kowal. "Budżet UE? Duże państwa sa skuteczniejsze" Nasz budżet może stracić miliardy, ponieważ negocjacje w sprawie budżetu UE na 2011 rok załamały się. Jakie to będzie miało konsekwencje dla Polski? - zapytała Wielowieyska. - Może mieć konsekwencje np. dla inwestycji, szczególnie tych dużych inwestycji, gdzie rachunki i faktury spływają z pewnym opóźnieniem. Działa to w sposób następujący: gdyby nie było porozumienia w sprawie budżetu, to wtedy uważa się, że zaczyna działać prowizorium budżetowe. To oznacza, że w jednym miesiącu nie można wydać więcej niż 1/12 budżetu rocznego, czyli miesięczną część budżetu. W przypadku inwestycji wiadomo, że faktury nie spływają od razu i może być problem z wydawaniem pieniędzy - tłumaczył Kowal.  

Oceń news:
Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Podpis / Pseudonim

Treść komentarza

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Prosimy o kulturalną dyskusję. Cały regulamin tutaj.