zamosc.tv

Koniec leków za grosz

dodano: 14.09.2010

Apteki nie powinny konkurować cenami leków refundowanych przez państwo - uważa Ministerstwo Zdrowia. Dla pacjentów oznacza to, że znikną "promocje" i "leki za grosz"
 

Wizyta w aptece będzie kosztować więcej Filip Klimaszewski / AG

Pani Helena z Zabrza ma kilka aptek w pobliżu domu, ale po insulinę wyprawia się czasem do centrum handlowego za miastem, gdzie kupuje ją za złotówkę. Jak to możliwe, że aptece i producentowi to się opłaca? Cukrzyca to przewlekła choroba, więc NFZ refunduje lek w całości - 100 zł, które dzielą między siebie producent, apteka i hurtownia. Pacjent płaci tylko ryczałt - 3 zł 20 gr. Jak przyciągnąć pacjenta? Zrezygnować z 2,20 zł, dać promocję za złotówkę. Co daje wielu klientów i wielkie kwoty z NFZ. Takie promocje są szkodliwe, uważa ministerstwo. - Zdarzało się, że pacjent przychodził do apteki z pięcioma receptami i kupował na zapas. Czego nie zużył, wyrzucał, a NFZ i tak płacił - mówi wiceminister Marek Twardowski, który wczoraj przedstawiał projekt nowej ustawy. Twardowski podał liczby: tylko w Warszawie w ub. roku pacjenci przynieśli do aptek 75 ton przeterminowanych leków refundowanych. Ministerstwo szacuje, że w skali całego kraju straty z tego powodu wynoszą 400 mln zł. A jeśli doliczyć do tego leki, których ludzie nie przynoszą do aptek, w grę wchodzić może nawet miliard. - Ustawa ograniczy to marnotrawstwo - zapowiada Twardowski. Ministerstwo proponuje ustalenie urzędowych cen leków refundowanych. Byłyby negocjowane z koncernami przy tworzeniu listy refundacyjnej. Sztywne mają być też marże aptek i hurtowni. Dlaczego to miałoby się opłacać? Bo to ograniczy wydatki NFZ na leki. Dziś wydaje rocznie ok. 10 mld zł, czyli prawie 19 proc. budżetu. Po zmianach ma to być maksymalnie 17 proc. W zamian za zabrane "promocje" ministerstwo obiecuje: Limit refundacji, czyli kwota, jaką do leku dopłaca NFZ, nie będzie ustalana na podstawie ceny najtańszego specyfiku, ale tego, którego pacjenci rzeczywiście używają. Leku musi używać co najmniej 15 proc. pacjentów. Na liście refundacyjnej jest teraz 310 grup leków (grupa to leki różnych producentów o jednakowym składzie). Po zmianach pacjenci mają płacić mniej za 274 z nich, ceny pozostałych pójdą w górę. Obniżki wyniosą od 1,4 do 370 zł. Największa podwyżka to 8,18 zł - twierdzi ministerstwo. Za część leków, wpisanych na specjalną listę, pacjenci płacą tylko ryczałt - 3,20 zł. Nowością ma być prawo do ryczałtu na różne leki dla przewlekle chorych, którzy biorą je powyżej 30 dni, a miesięczny koszt ich terapii przekracza 5 proc. minimalnej płacy (dziś to około 66 zł).  

Oceń news:
Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Podpis / Pseudonim

Treść komentarza

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Prosimy o kulturalną dyskusję. Cały regulamin tutaj.