zamosc.tv

André Rieu. Przetańczyć całą noc! - retransmisja letniego koncertu z Maastricht

dodano: 21.07.2025

Wkrocz do kina tanecznym krokiem na najnowszy koncert maestra André Rieu! Poczuj się jak w rozświetloną tysiącami gwiazd letnią noc, pełną muzyki, miłości i wzruszeń!

Wiruj w rytm ponadczasowych walców wielkiego Johanna Straussa, którego 200. urodziny obchodzimy w tym roku. Baw się na całego podczas jeszcze większego, jeszcze piękniejszego i jeszcze bardziej urzekającego nowego show André Rieu z Maastricht pod tytułem „Przetańczyć całą noc!”. Na widowisko zaprasza Centrum Kultury Filmowej „Stylowy” w Zamościu 31 sierpnia, 7 i 28 września 2025 o godz. 14:30. Bilety: 45 zł.Szczegółowe informacje przesyłam w załączniku.

 

Małgorzata Stępniewska

specjalista ds. marketingu i sprzedaży

Centrum Kultury Filmowej Stylowy w Zamościu

Oceń news:
Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Podpis / Pseudonim

Treść komentarza

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Prosimy o kulturalną dyskusję. Cały regulamin tutaj.

Wasze komentarze (4)

~Thomas do If
- 00:32, 24.07.2025
Wiem ponieważ byłem. Czy Tobie nie przeszkadza to, że koncerty, występy grane są do kotleta?
Odpowiedzi: 0
0
0
Odpowiedz
Komentarz do wątku

Prosimy o kulturalną dyskusję.

Wysyłając ten komentarz akceptujesz regulamin serwisu Zamosc.TV

~Thomas do If
- 00:27, 24.07.2025
https://youtu.be/orL-w2QBiN8?si=Po41WPr66VGhRWHK Samotność, która gra w duszy – trzy oblicza The Lonely Shepherd Wśród utworów instrumentalnych, które przeszły do historii dzięki swojej emocjonalnej sile, The Lonely Shepherd zajmuje miejsce szczególne. Choć napisany przez Jamesa Lasta, to właśnie Gheorghe Zamfir uczynił go dziełem nieśmiertelnym — poprzez dźwięk swojej fletni Pana tchnął w melodię samotność, tęsknotę i medytacyjną ciszę, które dotykają słuchacza do dziś. I. Legenda z 1978 roku – Zamfir i James Last Pierwsze, słynne nagranie z 1978 roku, to wersja o wyjątkowym ładunku emocjonalnym. Zrealizowane z Jamesem Lastem, posiada ono lekkość i przestrzeń typowe dla muzyki tamtych lat, ale nie brakuje mu głębi. Dźwięk fletni Pana – miękki, czysty, niemal eteryczny – stapia się z subtelną orkiestracją, tworząc pejzaż dźwiękowy, który nie potrzebuje słów. To właśnie ta wersja uczyniła Zamfira międzynarodową ikoną i nadała fletni Pana nowy status – nie tylko instrumentu ludowego, ale i nośnika duchowości. II. Maastricht – dojrzewanie melodii Występ Gheorghe Zamfira w Maastricht, po latach od słynnej premiery, udowadnia, że Samotny pasterz nie stracił nic ze swojej siły. Przeciwnie – jego interpretacja dojrzała. Melodia, którą znamy od dekad, została zagrana z większym skupieniem, głębią i wewnętrznym spokojem. Już nie ma w niej potrzeby olśniewania – jest natomiast pokora wobec dźwięku i mądrość wynikająca z przeżycia. Zamfir gra tu z tym samym sercem, ale z innym ciężarem. Jakby każdy dźwięk miał za sobą historię – cichą, ale ważną. I znów – jego fletnia Pana brzmi bliźniaczo podobnie do instrumentów używanych przez Indian peruwiańskich. To nie przypadek. Oba te światy – Karpaty i Andy – dzielą wspólny język: język gór, wiatru i samotności. I tę właśnie ciszę między nutami Zamfir potrafi wypełnić sensem. III. Głębia orkiestrowa – Zamfir i André Rieu Wersja The Lonely Shepherd z orkiestrą André Rieu to zupełnie inny rodzaj przeżycia. Tu melodia zostaje wyniesiona na poziom symfoniczny – pełen barw, dramatyzmu i rozmachu. Ale, co istotne, nie tracimy intymności. Wręcz przeciwnie – towarzyszenie orkiestry wydobywa nowe warstwy znaczeniowe utworu. Smyczki i dęte instrumenty grają jak echo górskiej doliny, które odpowiada samotnemu głosowi fletni. Rieu nie tłumi Zamfira – on go otacza. Daje mu przestrzeń, w której samotność przestaje być smutkiem, a staje się pięknem. To już nie tylko osobista medytacja, ale wspólna modlitwa. Ta aranżacja przypomina nam, że samotność nie musi oznaczać opuszczenia – może być świadomym wyborem ciszy w świecie pełnym hałasu. --- Epilog: Pasterz w każdym z nas Gheorghe Zamfir poprzez swoją grę przypomina, że muzyka może być nie tylko dźwiękiem, ale drogą. The Lonely Shepherd to nie utwór o odosobnieniu, lecz o powrocie do siebie. W każdej z wersji – tej legendarnej z 1978 roku, dojrzałej z Maastricht i monumentalnej z orkiestrą André Rieu – wybrzmiewa inna nuta tej samej prawdy: że w ciszy jest siła, a samotność może być przestrzenią wolności, nie lęku. Zamfir – mistrz fletni Pana – nie tylko gra. On opowiada historię. A my, słuchając, czujemy, że ta historia mówi również o nas.
Odpowiedzi: 0
0
0
Odpowiedz
Komentarz do wątku

Prosimy o kulturalną dyskusję.

Wysyłając ten komentarz akceptujesz regulamin serwisu Zamosc.TV

~IF
- 16:34, 23.07.2025
Uwielbiam Andre Rieu, z przyjaciółmi byliśmy na koncercie Andre w Krakowie, chodzimy na wszystkie retransmisje w Stylowym. Uwielbiam muzykę W.A.Mozarta, ale lubię też rock, folk, muzykę tradycyjną, pop, reggae, muzykę elektroniczną, muzykę filmową, blues i wiele innych. Kocham też brzmienie ciszy. Andre Rieu (i jego orkiestra Johanna Straussa) na swoich koncertach wykonuje nie tylko utwory muzyki klasycznej, ale też muzykę ludową i tradycyjną, pop, rok, muzykę filmową i wiele innych. Andre jest arcykapłanem muzyki (bez względu na gatunek)! Thomasie, nie odmawiaj nikomu muzycznych przyjemności i dobrej zabawy. W naszym mieście jest wystarczająco dużo przestrzeni dla różnych gatunków muzyki. De gustibus non est disputandum.
Odpowiedzi: 0
1
0
Odpowiedz
Komentarz do wątku

Prosimy o kulturalną dyskusję.

Wysyłając ten komentarz akceptujesz regulamin serwisu Zamosc.TV

~Thomas
- 03:10, 23.07.2025
Zamiast Eurofolku możnaby było zorganizować koncert festiwal Muzyki Poważnej. Muzyk poważna to jest wyższa kultura.
Odpowiedzi: 0
0
0
Odpowiedz
Komentarz do wątku

Prosimy o kulturalną dyskusję.

Wysyłając ten komentarz akceptujesz regulamin serwisu Zamosc.TV