|
Jeżeli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej o problemach, które trapią sportową wizytówkę Zamojszczyzny, KS Hetman, koniecznie zajrzyj i przeczytaj co powiedzieli: Zbigniew Pająk - były dyrektor sportowy klubu, Kazimierz Chrzanowski - dyrektor Wydziału Edukacji i Sportu UM Zamość, Sławomir Zawiślak - poseł na Sejm RP. Jeśli jesteś wiernym kibicem na dobre i na złe - nie zwlekaj. Przeczytaj. Może będziesz miał pomysł jak wyjść klubowi na prostą.
Zapraszamy do lektury z Audycji Sportowej "Ole" pt: "Hetman Zamość - czy to już koniec 75 letniej tradycji?!". Dziś prezentujemy wywiad z byłym dyrektorem sportowym KS "Hetman" Zamość, z którym rozmawiał Tomasz Pakuła.
KS Hetman Zamość - symbol, o który warto walczyć!
- Panie Zbigniewie, był Pan dyrektorem sportowym KS Hetman Zamość i właśnie o Panu się mówi „ratownik Hetmana”. Czy podjąłby się Pan ponownie podniesienia klubu i drużyny z ruin?
- To już minęło, co prawda w 2009 roku – rok był bardzo trudny dla Hetmana. Ja się podjąłem tego by ten zespół przystąpił do rozgrywek i uczestniczył w rozgrywkach 2 ligi; podjąłem ale zrobiliśmy to wspólnie: sztab szkoleniowy, zawodnicy i wąska grupa ludzi (jeszcze wtedy udało się ale sądzę, że nie należy wracać do przeszłości bo udało się to osiągnąć). Pokazaliśmy, że można z trudnej sytuacji wyprowadzić klub, który przystąpił, do rozgrywek, który uratował się w 2 lidze (co prawda barażami przystąpił do nowego sezonu). Także wszystko jest możliwe jeżeli jest dobra wola i są chęci oraz po prostu dąży się do tego by wszystko funkcjonowało.
- Wiadomo, że ma Pan liczne kontakty w całej Polsce. Z pewnością zawodnicy z niższych lig chcieliby się wypromować w zespole 2-ligowym. Czy byłby Pan w stanie zmontować skład na stan dzisiejszy?
- Podobnie jak w zeszłym roku (też miesiąc luty) to dopiero był okres, kiedy budowaliśmy drużynę. Nie jest tajemnicą, że 2 liga jako klasa rozgrywkowa szczebla centralnego przyciąga zawodników do gry dlatego, że zawodnicy w ten sposób są w stanie promować siebie, pomagać sobie, pomagać klubowi do którego idą. Nie stawiają wygórowanych warunków finansowych. Przykładem tego są zawodnicy, którzy byli w Hetmanie, których udało się sprowadzić. Tutaj, w tej chwili, są zainteresowane tymi zawodnikami kluby pierwszoligowe nawet, także uważam, że pomimo upływającego czasu, cały czas Hetman jest jeszcze do uratowania i można zrobić, że będzie występował w rundzie rewanżowej w rozgrywkach 2 ligi.
- Czy słyszał Pan Dyrektor o utworzeniu w mieście Akademii Piłkarskiej? Jeżeli tak to co Pan na ten temat sądzi?
- Tak, słyszałem. Uważam, że jest to dobry pomysł bo Akademia Piłkarska czy w ogóle szkolenie młodzieży jest bardzo wartościowe i przydatne, czego przykładem jest ostatni okres w Hetmanie, gdzie drużynę zasilili zawodnicy z grup młodzieżowych AMSPN, z którą pomimo wielu protestów i negatywnych opinii na mój temat udało mi się doprowadzić do współpracy, co było jednym z warunków stawianych przez władze miasta i doprowadziliśmy do takiej współpracy. Uważam, że powstanie Akademii jest też bardzo pozytywnym elementem jeżeli chodzi o szkolenie, ale jest jeden warunek: będziemy szkolili - tylko musimy zadać sobie pytanie „dla kogo tą młodzież będziemy szkolili?”. Wiadomo, że młodzież będzie chętnie trenowała oraz będzie uczestniczyła w treningach szkoleniowych, kiedy ma perspektywę gry w co najmniej 2 lidze.
- Gdzie zawodnicy pójdą z utworzonej Akademii po likwidacji klubu? Gdzie seniorzy będą wędrować?
- Przed chwilą wyraziłem swoje stanowisko, że Akademia ma rację bytu tylko wtedy, kiedy jest drużyna seniorska, kiedy będzie ciągłość szkolenia polegająca na tym, że zawodnicy kończący wiek juniora będą mogli naturalnie przejść i zasilić grupę seniorską.
- Czy powiemy słowo „tak”, gdy będziemy myśleć na temat Akademii Piłkarskiej, którą stworzymy na podwalinach Hetmana Zamość?
- Jest jeszcze jeden problem. Taki, ze na pewno zawodnicy, którzy skończą Akademię czy rocznik młodzieżowca (czyli juniora) to też jeżeli będą musieli grać w 4 lidze czy klasie okręgowej - nie będzie ich to przyciągało. To będą zawodnicy z całego terenu. Nawet myślę, że z woj. Lubelskiego bo cały tutaj okręg (kluby podlegające pod ZOZPN) będą chętnie przekazywały młodych zawodników do szkolenia w takim ośrodku centralnego szkolenia ale jeżeli Ci zawodnicy, kiedy będą kończyli szkołę, wiek juniora, muszą mieć perspektywę gry w wyższej klasie rozgrywkowej bo tylko taka klasa daje gwarancję dalszego rozwoju, dalszego postępu.
- Czy w przypadku likwidacji klubu utworzenie Akademii mogłoby się mijać z celem?
- Nie sądzę. Nie chciałbym być tutaj jakąś wyrocznią. W dalszym ciągu uważam, że naprawdę dużą perspektywą dla takiego ośrodka czy Akademii (czy jak to się będzie zwało) jest utrzymanie Hetmana w tej klasie rozgrywkowej. To będzie magnesem dla młodych zawodników , których Ten klub będzie przyciągał.
- Uczestniczył Pan na przestrzeni czasów w spotkaniach z prezydentem. Jakie odniósł Pan wrażanie: chciał pomóc Pan prezydent czy niekoniecznie?
- Spotkania z władzami miasta, z Panem Prezydentem, miały już miejsce w miesiącu lutym, marcu 2008 roku. Jednym z podstawowych celów, jakie były stawiane, to konsolidacja szkolenia młodzieży, czyli pozbycie się czy przekazanie AMSPN grup młodzieżowych co w dalszej perspektywie miało pomóc w funkcjonowaniu klubu sportowego Hetman Zamość. Oczywiście, deklaracje były pozytywne, był optymizm, że wszystko ułoży się dobrze i klub Hetman (wreszcie jakby pod szyldem miasta czy pod patronatem, nadzorem finansowym lub organizacyjnym miasta) będzie normalnie funkcjonował; że nie będzie takich sytuacji jakie miały miejsce wcześniej, co jest tematem w tej chwili dyskusji, rozmów: dlaczego są teraz takie zadłużenia, kto do tego doprowadził. Sądzę, że gdyby to przejęło miasto i konsekwentnie prowadziło, a taki był zamiar, to uważam, że w tej chwili nie mielibyśmy takiego problemu.
Mam masę telefonów, gdzie dzwonią do mnie kibicie i pytają o mnie. Miałem umowę do końca grudnia 2009 ale, wszędzie to powtarzam, w momencie kiedy wszedł kurator do klubu z dniem 1 października 2009 zostało moje stanowisko zlikwidowane. Praktycznie przestałem być dyrektorem klubu. To na marginesie dopowiedzenie. Jestem winny tego kibicom, którzy do mnie dzwonią i pytają mówiąc, że tu walczę, wypowiadam się, uczestniczę w jakichś spotkaniach, a w zasadzie nie mam żadnej mocy: ani prawnej ani jako działacz.
- Dziwi Pana rozstanie z klubem skoro Pan tak dużo włożył czasu na ratowanie klubu. Czy nie jest Panu przykro z tego powodu? Czy klub zalega Panu z jakimiś wypłatami?
- Nigdy nie poruszałem tego tematu bo po prostu cały czas wierzę w to, że Hetman będzie dalej funkcjonował i jeszcze, jeśli będzie trzeba, to naprawdę poświęcę wiele czasu - tak jak praktycznie cały rok 2009 to wypisany życiorys u mnie, gdyż zajmowałem się praktycznie tylko klubem. Dlatego jest mi bardzo ciężko przyjąć do wiadomości taką rzecz, że klub, ta drużyna jest w znanej sytuacji. Przeciecz Hetman jest symbolem Zamościa, Zamojszczyzny, a o symbole trzeba walczyć, o symbole trzeba dbać. Nie można z takim 75-letnim dorobkiem (klub, który jest w klasyfikacji wszechczasów ligi piłkarskiej w PZPNie zajmuje 48 miejsce w kategorii klubu - tojest coś wspaniałego) teraz, tak raptem, zrezygnować z tego wszystkiego. Nie dociera to do mnie i po prostu nie mogę się z tym pogodzić.
- Czy nie było błędem, że grupy młodzieżowe zostały zlikwidowane w KS Hetman Zamość, które mogłyby zapewnić ciągłość szkolenia zamiast Akademii?
- Powiem od razu: grupy nie zostały zlikwidowane, a przekazane do Autonomicznej Młodzieżowej Sekcji Piłki Nożnej na zasadzie dobrowolności. Kto nie chciał (czyli rodzice bo decydują za tych zawodników) nie przekazywał ale teraz chciałbym powiedzieć - mówimy o zadłużeniach i w tym momencie, gdyby te drużyny nie zostały przekazane albo nie wycofane z rozgrywek, mam również na myśli drugi zespół klasy okręgowej, który został wycofany z rozgrywek w lipcu 20009 roku, to w tej chwili dług KS Hetman wzrósłby o co najmniej 300 tys. więcej. Niestety już w tamtym okresie nie było środków, żeby te grupy funkcjonowały, żeby drugi zespół funkcjonował, a przecież opłaty... Na marginesie, odnośnie rozmowy o stypendiach, o finansowaniu sportu: ja z piłką jestem od 40 lat, powiem jedną rzecz, taką, że może nie wszyscy to zauważają. Sporty indywidualne, a sporty zespołowe są to dwie zupełnie inne sprawy, to jest subtelna różnica. Żeby drużyna, nawet juniorów, grup młodzieżowych, mogła wystartować czy uczestniczyć na szczeblu centralnym, czyli zakwalifikować się do rozgrywek szczebla centralnego, to musi cały sezon rozgrywać mecze w swojej klasie rozgrywkowej i wygrać (zająć 1 miejsce). Natomiast jeśli chodzi o sporty indywidualne - jest organizowany turniej czy Mistrzostwa Polski i czasami Ci zawodnicy uczestniczą na zasadzie zapisu.
Wszystkim sympatykom chciałbym przedstawić inną rzecz. Cały czas mam kontakt czy nawet kontaktują się ze mną przedstawiciele PZPN, np. przewodniczący do spraw licencji, przewodniczący do spraw dyscypliny. Licencję Hetman ma, tylko licencja może być warunkowo zawieszona, jeżeli nie podejmie się działań typu ugody i próby spłat, nawet ratalnych. Spłacenie ratalne zawodników, ZUSu, Urzędu Skarbowego sprawi, że te decyzje będą cofnięte i cały czas podkreślam to, że jest szansa. Naprawdę PZPN jest przychylny Hetmanowi i cały czas jakby namawia do tego, żeby działać, żeby ten Hetman grał w 2 lidze.
Ja w dalszym ciągu wierzę, ze Hetmana można uratować i utrzymać w tej klasie rozgrywkowej. Wierzę, że środki z miasta będą przekazane; one pozwolą, żeby drużyna uczestniczyła w rozgrywkach. Hetman nie jest właścicielem terenu - Hetman wziął w dzierżawę teren niezagospodarowany - ale tam były sterty ziemi. Kto zna Zamość i pamięta w latach 80-90 – to było jedno boisko. Hetman dzierżawił tereny od miasta ale KS Hetman zbudował te boiska za Rotundą. Skoro radni są za wypłaceniem rekompensaty i uwzględnili, przyznali już rekompensatę za te boiska, to ja też się pod tym podpisuję.
Źródło: Tomasz Pakuła/Audycja Sportowa Ole 58 – 26.01.2010
www.audycjasportowaole.futbolowo.pl |