Górnicy chcą strajku
dodano: 03 wrzesnia 2010, źródło: www.tvp.plOkoło 92,5 proc. górników uczestniczących w czwartkowym referendum w Kompanii Węglowej opowiedziało się za strajkiem. Głosowało prawie trzy czwarte górników obecnych tego dnia w pracy - poinformowali w piątek organizatorzy związkowego referendum
W głosowaniu wzięło udział 34,1 tys. osób z niespełna 61,5-tysięcznej załogi firmy. W czwartek w pracy było ok. 46 tys. osób, co - według związkowych danych - oznacza frekwencję w referendum rzędu 74 proc. Za strajkiem głosowało ok. 31 5 tys. pracowników. Zakończone po północy z czwartku na piątek referendum to następstwo sporu zbiorowego dotyczącego poziomu płac, utrzymania wielkości zatrudnienia i gwarancji nielikwidowania kopalń. Zarząd KW uważa, że tylko pierwszy postulat - płacowy - może być przedmiotem sporu zbiorowego, dlatego ewentualny strajk będzie nielegalny. Związki odpowiadają, że o tym może rozstrzygać tylko sąd. W poniedziałek sztab protestacyjno-strajkowy zdecyduje o dalszych działaniach związków: kontynuowaniu rozmów z zarządem lub rozpoczęciu protestów; wówczas może zostać wyznaczona data ewentualnego strajku i jego forma.Poprzednio kopalnie KW stanęły na dobę w grudniu 2007 r., z powodu sporu płacowego. W 2003 r. 24-godzinny strajk objął trzecią część wszystkich kopalń, głównie KW. Górnicy protestowali wtedy przeciwko planom restrukturyzacji górnictwa. Jak mówi rzecznik KW Zbigniew Madej, każda doba strajku oznaczałaby dla KW ok. 40 mln zł strat - to utracone przychody ze sprzedaży węgla oraz koszty stałe, które trzeba ponosić niezależnie od tego, czy kopalnie pracują, czy nie. Dobowy ubytek w wydobyciu sięgnąłby 160-170 tys. ton węgla, zdezorganizowana byłaby wysyłka węgla do klientów.
Link do strony www.tvp.pl
Wasze komentarze